Wiążemy się bezpiecznie czy pozabezpiecznie? Rozwój społeczny dziecka, część II.


Co miała na myśli Mary Ainsworth, mówiąc 
o przywiązaniu bezpiecznym i pozabezpiecznym?


fot. www.kobieta.pl


Mary Ainsworh opracowała procedurę znaną psychologom jako procedura Nieznanej Sytuacji. Stanowi ona rodzaj eksperymentu, na podstawie którego specjaliści wnioskują o przywiązaniu dziecka do matki. 

Procedura Ainsworth imituje stresującą dla dziecka sytuację pozostawienie go pod opieką obcej osoby. Pozostawienie dziecka po raz pierwszy pod opieką niani, w żłobku czy przedszkolu to właśnie sytuacja, w której możemy spodziewać się manifestacji zachowań przywiązaniowych. Jakie reakcje mogą wystąpić u naszego dziecka i o czym one świadczą? 

Nieznana sytuacja to szereg scenek, w których udział bierze dziecko, matka i osoba obca. Procedurze poddaje się dzieci w wieku od 12 do 18 miesięcy. Jest to czas, w którym zachowania oparte na bezpiecznej bazie są w pełni rozwinięte. U większości dzieci do 16-tego miesiąca życia obecna będzie zupełnie naturalną reakcja lęku wobec nieznanych mu osób. Zwykle po ukoczeńczeniu 16- tego miesiąca  lęk ten zanika.  
Na początku dziecko wraz z mamą bada nowe otocznie. Mama zachęca je do eksploracji pokoju, pełnego nowych zabawek i przedmiotów. Po chwili dołącza do nich obca osoba. Następnie matka opuszcza pokój. Dziecko pozostaje z osoba obcą. Kolejny etap to pozostawienie dziecka zupełnie samego w pokoju przez kilka minut. Następnie powraca do pokoju mama. Kilka kolejnych konfiguracji pozwala obserwować wzorzec zachowania dziecka w nieznanej mu sytuacji. Psychologów najbardziej interesuje jak dziecko reaguje na powrót matki po jej krótkiej nieobecności. Wg Ainsworth najczęściej występującym rodzajem przywiązania jest przywiązanie bezpiecznie i dotyczy to różnych kultur. 

Wg autorki dziecko przywiązane bezpiecznie raczej łatwo znosi sytuację rozłąki z matką. Co prawda dzieci różnią się między sobą intensywnością protestu przed rozdzieleniem z mamą, ale obserwuje się u nich zdolność do dalszego badania otoczenia pod nieobecność matki. Dziecko takie w poczuciu zagrożenia i lęku aktywnie poszukuje kontaktu z mamą. Kiedy mama wraca z łatwością je uspokaja, a  jej obecność jest kojąca. Uspokojenie i radość na widok matki jest wyraźna. 

Wg Ainsworth istnieje też inny repertuar reakcji na nieznaną sytuację. Nazywa go przywiązaniem pozabezpiecznym- typu unikanie. W sytuacji powrotu matki po krótkiej nieobecności, dziecko unika kontaktu z nią. Co prawda nie opiera się próbom inicjowania kontaktu ze strony matki, ale też samodzielnie go nie poszukuje. Nie stawia obecności matki ponad obecność obcego. 

W trzecim przypadku mamy do czynienia z ambiwalencją, czyli zachowaniem, które z jednej strony wyraża dążenie do a z drugiej chęć wycofania się z kontaktu. Dziecko takie jest bardzo nieufne i zagubione w nowym otoczeniu. Na sytuację  rozdzielenia z  matką reaguje silnymi emocjami a próby uspokojenia go przez obcego są bezproduktywne. Po powrocie matki dziecku w dalszym ciągu trudno się uspokoić. Obecność matki nie działa na nie kojąco. Często może jednocześnie chcieć się  przytulić do mamy jak i  wyładować na niej swoją złość. Ainsworth taki repertuar zachowań dziecka nazywa przywiązaniem pozabezpiecznym typu opór/ambiwalencja

Co warunkuje taki a nie inny sposób przywiązania dziecka? 

Większość dzieci i matek w sytuacji nieznanej manifestuje przywiązanie bezpieczne. Wg autorki podstawą jest synchronia między dzieckiem a opiekunem. Niemowlę, które od początku doświadcza ciepła, bliskości i odpowiadania na jego potrzeby stopniowo rozwija zachowania oparte na bezpiecznej bazie. Obecność matki jest równoznaczna z poczuciem bezpieczeństwa, jej brak rodzi niepokój, jednak dziecko na tym etapie (12-18 miesiecy) posiada już rozwinięty schemat sałości przedmiotu. Między 8 a 12 miesiącem życia dziecko przekonuje się, że mimo braku przedmiotu w polu widzenia,  przedmiot ten nadal istnieje. To właśnie ta zdolność poznawcza pozwala naszym dzieciom spokojniej znieść rozłąkę z rodzicami. Pierwsza rozłąka powinna trwać krótko a powtarzalność takich doświadczeń, w których mama czy tata zawsze wracają stopniowo wyposaża dziecko w zdolność co raz to spokojniejszego znoszenia rozłąki z rodzicem. 

Podsumowując, akceptacja dziecka przez rodziców oraz gotowość reagowania na sygnały wysyłane przez dziecko to klucz do bezpiecznego przywiązania. 

A jakie zachowania rodziców prowadzą do wykształcenia patologicznych wzorców przywiązania? 

Na to pytanie specjaliści nie są w stanie odpowiedzieć jednozancznie. Wiadome jest, że przywiązanie pozabezpieczne częściej dotyczy dzieci zaniedbanych, z ubogich rodzin, z tzw. marginesu społecznego. Dotyczy to dzieci, wobec których rodzice dopuszczali się nadużyć. To często dzieci matek pogrążonych w depresji, czyli emcojonalnie niedostępnych. Dzieci, których matki nie reagują i nie odpowiadają na ich potrzeby i poprzez depresję wycofują się z kontaku z nimi, to dzieci zachowujące się najczęściej unikowo. 

Dlaczego sposób przywiązania dziecka do matki jest tak ważny? 

Odpowiedź na to pytanie krąży wokół ogromnego znaczenia pierwszego związku emocjonalnego w życiu dziecka, związku z matką. 
Relacja dziecka z matką to pierwowzór wszystkich innych relacji w jego przyszłym, także i dorosłym życiu. Psychologia dostarcza wielu dowodów na to, że dzieci przywiązane bezpiecznie w przyszłości są bardziej towarzyskie, pozytywnie nastawione do rówieśników i rodzeństwa, mniej agresywne i kłótliwe, bardziej niezależne, empatyczne i dojrzałe emocjonalnie od tych, których we wczesnym dzieciństwie na podstawie procedury nieznanej sytuacji zaklasyfikowano jako przywiązne pozabezpiecznie. 

Rodzicielstwo niesie ze sobą ogrom odpowiedzialności. Świadomość czyni je bardziej znośnym, lepszym a nas pewniejszymi na drodze, na której nie sposób nie popełnić błędów.


Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu, ilustrującego przebieg procedury zaproponowanej przez Ainsworth. By zobaczyć film KLIKNIJ TUTAJ




Komentarze

  1. bardzo ciekawy post, więcej takich poproszę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się :) będzie więcej i mam nadzieję, że równie ciekawych :) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. O, bardzo ciekawe. Póki co u nas jest chyba "bezpiecznie" tzn. jeśli dzieje się coś złego a ja jestem w pobliżu i przychodzę, to mała momentalnie się uspokaja. Jak do tej pory nie zaobserwowałam lęku separacyjnego, albo go jeszcze nie ma, albo przechodzimy lajtowo. Mogę wyjechać na dwa dni i mała reaguje tak, jakbym wyszła wyrzucić śmieci. Ale zostaje z babcią, którą ma na co dzień, z zupełnie obcą osobą na pewno byłoby inaczej. Więcej takich tekstów proszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę starać się i więcej i równie ciekawych:) Cieszę się z Twojego komentarza:) Nie mam do Ciebie adresu email, a bardzo chciałam zaprosić Cię osobiście do akcji "I ja jestem mama". Bardzo będzie mi miło, kiedy zobaczę w skrzynce email z prośbą o szczegóły akcji ;) pozdrawiam ciepło!

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty