Jak tworzy się więź emocjonalna pomiędzy dzieckiem a rodzicami? Część I.

        
Fot. "Wysokie obcasy"






Z punktu widzenia psychologii pierwsze dwa lata życia dziecka mają szczególne znaczenie dla rozwoju więzi emocjonalnej z rodzicami. O wczesnym rozwoju społecznym i budowaniu więzi uczuciowej pisze w swojej teorii przywiązania, brytyjski psychiatra i teoretyk rozwoju, John Bowlby

Rodzice codziennie doświadczają  coraz wyraźniejszych więzi uczuciowych w kontakcie ze swoimi dziećmi. Ale czy wiedzą, co na temat przywiązania mówią  specjaliści?


Teorię przywiązania wsparła i rozwinęła amerykańska psycholog, Mary Ainsworth. 
Wg niej więź uczuciowa to "stosunkowo długotrwały związek, w którym partner jest ważny ze względu na to, że jest jednostką niepowtarzalną i niezastąpioną. Charakteryzuje się ona pragnieniem pozostawania w bliskości partnera."

Więź uczuciowa to także obecność przywiązania, które wiąże się ze specyficznym poczuciem bezpieczeństwa jednostki i komfortu, wynikającego z obecności drugiej osoby. W przypadku dziecka "bezpieczną bazą", czyli osobą przy której niemowlę czuje się bezpiecznie i może spokojnie oddawać się eksploracji otoczenia, jest najczęściej matka, gdyż to z nią spędza najwięcej czasu. Nie oznacza to jednak, że dziecko przywiązuje się tylko do jednego rodzica. Równolegle do więzi pomiędzy matką a dzieckiem rozwija się również więź z ojcem. Im częstsze i bliższe kontakty z tatą, tym silniejsza powstająca więź między nimi. Badania dowodzą jednak, że relacje "mama-dziecko" i "tata- dziecko" oraz wytworzone na ich podstawie więzi, różnią się od siebie. Dochodzi bowiem do specjalizacji ról. Kontakt taty i dziecka polega głównie na zabawie, podczas gdy mama więcej czasu poświęca na pielęgnację niemowlęcia i czynności związane z opieką nad nim. Częściej także uśmiecha się i mówi do dziecka. Kontakt każdego rodzica z dzieckiem nabiera więc specyficznego charakteru, powodując tym samym odmienny sposób przywiązania. 

         Przywiązanie buduje się na synchronii pomiędzy dzieckiem a rodzicami. Od urodzenia noworodek wyposażony jest w zestaw tzw. zachowań przywiązaniowych, czyli tych, które wywołują bliskość. Płacz to sygnalizacja potrzeb a jednocześnie sposób na przywołanie rodzica. Uśmiech czy podtrzymywanie kontaktu wzrokowego to także zachowania, których odpowiedzią jest bliskość. 
O synchronii mówimy wówczas, gdy rodzice odpowiadają na sygnały wysyłane im przez dziecko. Uśmiechają się w odpowiedzi na uśmiech, przytulają kiedy dziecko płacze, wreszcie odpowiadają gaworzącemu do nich malcowi. 
Synchronia, czyli odpowiadanie sowjemu dziecku to warunek konieczny do wytworzenia się więzi uczuciowej i przywiązania pomiędzy dzieckiem a rodzicami. 

Zarówno więź jak i przywiązanie tworzą się stopniowo. W swojej teorii Bowlby wskazuje, że przywiązanie tworzy się w kilku fazach: 

Faza 1. NIESPRECYZOWANE USTOSUNKOWANIE SIĘ I SYGNALIZACJA
To etap noworodka, którego natura wyposażyła w zachowania "wywołujące bliskość" tj. : płacz, nawiązywanie kontaktu wzrokowego, tulenie się, kurczowe chwytanie się i uspokajanie się w odpowiedzi na bliskość opiekuna. Nie jest to czas, w którym dziecko kieruje te zachowania do konkretnej osoby, lecz jak mówi Ainsworth raczej "wysyła je w eter". Jednak  już na tym etapie zaczyna uczyć się odróżniać mamę i tatę od obcych. 

Faza 2. Około trzeciego miesiąca życia, dziecko zaczyna skupiać się na jednej bądź większej liczbie osób, z którymi ma regularny kontakt. Z uwagi na fakt, że najczęściej przebywa i opowiada na jego potrzeby mama to właśnie ona staje się w późniejszym etapie "bezpieczną bazą". Trzymiesięczne niemowlę ogranicza pole zachowań wywołujących bliskość do rodziców, rodzeństwa a także dziadków jeśli jego kontakt z nimi jest regularny (np.gdy mieszkają razem). Nie jest to jednak czas, w którym  można by zaobserwować zaniepokojenie w odpowiedzi na rozdzielenie od rodziców. 

Faza 3. ZACHOWANIE OPARTE NA BEZPIECZNEJ BAZIE
Około 6-7 miesiąca życia, niemowlę wraz z nabytymi nowymi możliwościami poruszania się jak pełzanie czy raczkowanie, wyrusza na badanie otoczenia. Na tym etapie dziecko potrzebuje bezpiecznej bazy, czyli najczęściej mamy, której to obecność zapewni bezpieczne poznawanie świata. Niemowlę wysyła sygnały, w których ujawnia się powstałe już przywiązanie. Jest w stanie wyruszyć na dalszą eksplorację, tylko wówczas, gdy mama jest w pobliżu, gdy znajduje się w zasięgu wzroku dziecka. 
Właśnie wtedy mówimy o przywiązaniu dziecka do rodzica. I choć na tym etapie niemowlę może traktować jako bezpieczną bazę więcej niż jedną osobę, to jednak w sytuacji stresu, ukojenie przyniesie kontakt tylko z jedną z nich (właściwą bezpieczną bazą). 

Ok. 6-7 mc oraz później między 12 a 16 mc życia pojawia się  tzw. lęk przed obcymi i protest przeciwko oddzieleniu od rodziców. Jest to naturalny i powszechny przejaw istniejącego przywiązania. Dzieci jednak różnią się między sobą intensywnością przejawianych reakcji lękowych. Te różnice uwarunkowane są często cechami temperamentu dziecka, ale przede wszystkim wcześniejszymi doświadczeniami w relacji z  rodzicami. Naturalny lęk przed obcymi znika zwykle w drugiej połowie drugiego roku życia dziecka.

Mary Ainsworth opracowała specjalną procedurę eksperymentalną, na podstawie której klasyfikowała przywiązanie dzieci do matek do dwóch kategorii: przywiązanie bezpiecznie i pozabezpieczne. 
Klasyfikacji tej oraz uwarunkowaniom bezpiecznego i pozabezpiecznego stylu przywiązania się poświęcę więcej uwagi w osobnym poście.



Literatura:
  • H. Bee "Psychologia rozwoju człowieka" Wyd. Zysk i S-ka







Komentarze

Popularne posty