Dlaczego warto pozwolić dziecku na nudę?

Spędzamy teraz więcej czasu  w domu niż zwykle. Poza codziennymi obowiązkami domowymi i opieką nad dziećmi pojawiają się nowe wyzwania jak praca zdalna czy wreszcie edukacja naszych dzieci. Chcąc nie chcąc pełnię rolę nauczycielki swojego syna i tu pojawia się też pewna pułapka, o której będę chciała Wam coś więcej napisać. 


Co mam na myśli?


fot.@alee__ola

Nowa rola? Nowe wyzwanie!

Z nowościami wynikającymi z akcji #zostańwdomu siłą rzeczy potrzebujemy się oswoić  i zastanowić nad organizacją życia naszej rodziny. Jakby nie patrzeć każda nowa rola potrzebuje dla siebie trochę czasu i miejsca. Po kilku pierwszych dniach oswajania przychodzi moment kulminacyjny, w którym zwykle bilansujemy co wychodzi ok, a co warto byłoby poprawić 💡 Dzięki naszym refleksjom, zaczynamy  lepiej organizować życie rodzinne, tak by uwzględnić potrzeby i oczekiwania wszystkich.  Jest to prawdziwe wyzwanie💪 💣

Ostatni czas wymaga ode mnie dobrej organizacji czasu i zadań. Dzieciom też dobrze robi pewna struktura dnia. Dlatego trzymam się stałych ram, choć nie jestem zwolenniczką sztywnego planowania punkt po punkcie. Chodzi raczej o pewien stały porządek dnia. 

W sieci pojawiło się ostatnio sporo  postów o tym jak kreatywnie spędzić czas w domu z dzieckiem. Wysyp pomysłów na zabawy, kreatywne ćwiczenia i zadania to dla wielu z nas tzw. ostatnia deska ratunku. Bo kiedy faktycznie czujemy, że pula naszych pomysłów się wyczerpuje, możemy sięgnąć do sieci i wyłowić coś dla siebie. To na prawdę inspirujące. 

Jednak co jeśli przyjdzie nam do głowy, że nasze dziecko nie może się zwyczajnie ponudzić?

Pułapka organizacji dnia dziecka punkt po punkcie może zdradliwie kamuflować się pod troską o jego rozwój. 

Zamiast pisać Wam kolejnego posta o zabawach i kreatywnych sposobach spędzania czasu z dzieckiem w domu, napiszę o korzyściach wynikających z nudy.

Moje dziecko się nudzi..... i co dalej? 


Nuda?! A jak ona wygląda? Czy jest groźna? 👾
Nie taka groźna, na jaką wygląda. Kiedy dziecko się nudzi prawdopodobnie potrzebuje chwili Twojej uwagi, inspiracji do działania i promyka mobilizacji. 

Zamiast wyciągać gotowy scenariusz kolejnej  zabawy możesz spróbować oswoić go z własną nudą. Kiedy słyszę: "Mamo, nudzi mi się... co ja mam robić?" szybko analizuje, na ile jest to zaproszenie do czasu razem, a na ile jest to bezradność w samodzielnym organizowaniu sobie zajęcia ❔❕💡

Jeśli wiem, że dzisiejszy dzień był pełen wspólnych aktywności to mogę zaryzykować nudę. Zwykle zachęcam do pobycia chwilę w swoim pokoju. Po kilku minutach słyszę radosne pokrzykiwania ludzików lego, albo burzliwe odgłosy z frontu- w zależności co tam w małej duszy aktualnie gra, ale.... bawi się! 

Sam zdecydował czym i jak. Pokonał nudę! Zorganizował od początku do końca własną aktywność! 
Ze wspomnianej nudy powstała całkiem spora dawka rozwoju dla 

  • kreatywności myślenia, 
  • koncentracji uwagi, 
  • dokonywania wyborów i
  •  selekcji istotnych informacji 
A to już na prawdę  imponująca rzeka rozwoju kluczowych dla samodzielnego życia w dorosłości płatów czołowych! 

Pułapka organizacji dnia dziecka punkt po punkcie w przeciwieństwie do nudy może być bardzo groźna w perspektywie długoterminowej. Dlaczego? 

Dziecko, które stale otrzymuje zadania podane mu z zewnątrz- spełnia polecenia, lecz nie rozwija w sobie gotowości do samodzielnego decydowania o swoich czasie wolnym, własnych preferencjach, potrzebach i oczekiwaniach. 

Zapytane co zrobi z wolnym czasem w wieku dorastania poczuje się na prawdę zagubione i bezradne. Może nawet zacznie ulegać presji wpływowych rówieśników, którzy tym razem zamiast rodzica będą mówić mu co należy zrobić. To nie zawsze kończy się szczęśliwie, a na pewno może przysporzyć kłopotów i nastolatkowi i jego rodzicom. 

Odrobina zdrowej nudy nie zaszkodzi  😊



Komentarze

Popularne posty